Cze 232014
 

otrebyAtak tajemniczych, cudownych ziarenek odtruwających organizm trwa. Oczyszczają, odtruwają, chronią i odmładzają. Nie sposób oprzeć się wymienionym na stronie sprzedawcy zaletom tej precyzyjnie przygotowanej mieszance ziołowej.

Jeśli ktoś proponuje ci okazję, to jest to okazja wyłącznie dla niego

Każdy, kto się regularnie wypróżnia nie ma pojęcia jak chwytnym hasłem jest rozwiązanie tego problemu u innych. Na wypróżnianiu można zbić majątek. Specjalne jogurty, specjalne herbatki, pastylki, kropelki teraz też magiczne ziarenka. Desperaci mogą sobie zrobić bardziej wyszukaną formę lewatywy, czyli kolonoterapię.

Kał to dość śmierdzący temat. Jest zestawem przetrawionych resztek, które w przeciwieństwie do czystego moczu są toksyczne i stanowią pewien problem dla organizmu. Jelita mają szczególną budowę, ewolucyjnie dostosowaną do toksyczności tych pozostałości. Nie trzeba poprawiać natury. Zdrowy człowiek, który odżywia się regularnie, nie przejada się i nie je pożywienia o niskiej wartości może poczytać o problemach z defekacją bez żadnego emocjonalnego zaangażowania. Tak jak o jakiejś ciekawostce.

Jedząc żywność śmieciową, napełnioną konserwantami, pełną cukrów. Jedząc nieregularnie i łapczywie można rozregulować wspaniałą ewolucyjnie maszynerię. Wszelkiego rodzaju suplementy, pastylki i cudeńka nie rozwiązują przyczyny problemu. Nawet jeśli działają to działają doraźnie wymagając ciągłego stosowania.

Jeśli mamy problemy z układem trawienia to warto zacząć od najprostszego rozwiązania – zmiany żywienia.

Błonnik jest dla człowieka niestrawny. Zwierzęta roślinożerne mają inny i dużo dłuższy układ pokarmowy, mogą więc rozprawić się z błonnikiem, u człowieka zaś stanowić on może jedynie dość upierdliwy wypełniacz. Ponieważ nie można go strawić zaczyna w jelitach fermentować, powoduje powstawanie gazów i faktycznie przyspiesza pracę jelit, które niestrawnego i niewygodnego intruza chcą szybko wypchnąć na zewnątrz.

Błonnik to upierdliwy wypełniacz. Niskokaloryczny bo niestrawny i tani, bo w postaci otrębów jest odpadem produkcyjnym mąki

Błonnik stał się modny, gdy zaczęło się robić gorąco wokół mąki pszennej posądzanej (bardzo słusznie) o bycie główną przyczyną otyłości, cukrzycy i chorób cywilizacyjnych. Wtedy ukuto nową, wygodną dla lobby zbożowego teorię, że pełne ziarna są zdrowe, czyli trzeba do mąki z powrotem dorzucić otręby. To bardzo sprytny manewr, gdyż otręby stanowią odpad produkcyjny, dostały nowy, cudowny wizerunek. Zaczęła się moda na otręby i moda na błonnik pokarmowy (zobacz więcej). Zresztą sama nazwa brzmi lepiej niż celuloza

Tajemnicze ziarenka nie powinny zaszkodzić, to duży plus takich produktów. Lepiej kupić takie ziarenka niż napchać się produktami mącznymi i cierpieć potem na problemy z układem trawiennym, który zwyczajnie nie wyewoluował jeszcze do gwałtownej zmiany żywienia jaką przygotowała nam, nasza cywilizacja. Jeśli ktoś ma jednak problemy z wypróżnianiem to raczej warto przyjrzeć się swojemu trybowi życia. Suplementy, nawet jeśli są skuteczne, tylko oddalają moment, w którym człowiek zaczyna szanować swoje ciało.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com