Sty 202014
 
kukurdza

kukurdza
W okresie głodu w Niemczech spowodowanego przedłużającą się pierwszą wojną światową zapoczątkowane zostały zmiany w sposobie odżywiania i niestety również w sposobie myślenia.

Erzac (namiastka, substytut, zamiennik) zaczął pojawiać się na stołach wypełniając braki po wartościowszym jedzeniu. I tak margaryna wyparła masło, warzywa a w tym ziemniaki wyparły mięso (wywożone na front dla wojska, bo wojsko dla Niemców znaczyło więcej niż cywile), brukiew wyparła ziemniaki, cukier z buraków wyparł cukier z trzciny i zaraz potem został wyparty przez pierwsze słodziki…

Co Napoleon Bonaparte ma wspólnego z burakami?

Cukier buraczany obecny jest na stołach europejskich głównie dzięki polityce Napoleona Bonaparte. Chcąc uzyskać niezależność od Brytyjczyków i ich wyrobów kolonialnych, wśród których był cukier trzcinowy Napoleon zwolnił przemysłowców cukrowniczych z płacenia podatków (przez 4 lata – Napoleon widać znał się lepiej na gospodarce niż polski fiskus) oraz zlecił badania naukowe nad uprawą buraka cukrowego.
Obecnie produkcja cukru buraczanego przekracza 100 milionów ton rocznie.

Erzac. Bardziej słodki, tańszy i wygodniejszy

Ale dziś cukier buraczany jest za drogi dla przemysłu i zbyt niewygodny. Liderem na rynku stał się, po cichutku, syrop skrobiowo-fruktozowy. To jest nowy, słodziutki erzac.
Syrop ten jest trwalszy w przechowywaniu, tańszy w produkcji i łatwiejszy technologiczne w użyciu. Dlatego można było rozpętać kolejną kampanię dla owiec, mówiącą o szkodliwości cukru krystalicznego. Teraz walcząc z droższym cukrem buraczanym mamy dodatek syropu pozyskiwanego ze skrobi kukurydzianej.
Kaloryczność i słodkość olbrzymia ale dla przemysłu spożywczego to rewelacja.

Pożonglujmy nazwą, może omamimy głupoli

Ponieważ robi się coraz bardziej gorąco wokół tegoż syropu producenci z USA chcą przemianować go na syrop kukurydziany, co temu koniowi trojańskiemu da nowy pysk.
Przyglądając się składowi produktów przetworzonych dla owieczek, prawie zawsze znajdziemy tenże syrop jako składnik. Czy to w napojach, sokach, czy to w jogurtach, słodyczach. Jest tani i skuteczny.

Słodkiego, krótkiego życia…

Organizm człowieka nie jest przygotowany na takie uderzenia cukrów. Natychmiastową reakcją jest wyrzut insuliny. To wcale nie jest naturalny proces, w naturze człowiek nie miał tyle węglowodanów wokoło. Nawet zboża były inne. Teraz węglowodany okraszane są węglowodanami i nurzane w tanich tłuszczach roślinnych. To wszystko truje nas nie dając w zamian żadnych wartości budulcowych. Tylko energię, której w tym trybie życia NIE MAMY jak spalić. Kumulujemy ją więc na w postaci tłuszczu. Robimy się leniwi, zmęczeni, apatyczni, bez humoru. Jesteśmy tuczeni jak świnie aby chorować i musieć żreć inne rzeczy, lekarstwa, suplementy.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com