Sty 182016
 

życieTuż po urodzeniu niemowlę jest całkowicie bezbronne i zależne od swojej matki. W istocie jest zależne od zespołu jaki stanowi matka z ojcem. Nie tylko nie potrafi się samodzielnie przemieszczać ale nie ma też jeszcze po co się przemieszczać, bo nie ma zębów, aby móc sobie zdobyć jakikolwiek pokarm. Nie ma więc co się dziwić, że przy zmiennych okolicznościach, niemal ponadczasowe reguły ewolucji nakazują mu posłuszne obserwowanie życia i swoich rodzicieli.

Z każdym przeżytym rokiem nabiera ono odrobiny samodzielności, do której dąży przez cały proces dojrzewania. Organizm rozbudowuje się i przekonstruowuje, (niezależnie od tego, co o tym sądzi społeczność – bo społeczeństwo natury nie zakrzyczy i nie oszuka), w której dziecku przyszło się rozwijać. Tak jak ciało się wzmacnia, tak i umysł się przekonstruowuje. W czasie burzliwego dojrzewania musi zrobić zwrot o 180 stopni: z bezpiecznego i bezkrytycznego naśladownictwa i posłuszeństwa na rozwojową i nieznaną samodzielność. Continue reading »

 Posted by at 18:26
Sty 182016
 

rekawgipsieCo ma wspólnego nadwyrężone ramię, lęk przed odrzuceniem i niestabilność emocjonalna? Wydaje się, że to wszystko jest zupełnie różne od siebie a jednak nie. To wszystko są odchylenia od dobrostanu fizycznego i psychicznego.

Przy tychże odchyleniach usłyszeć możemy różne zalecenia. Odnośnie ramienia zupełnie co innego powie lekarz internista a co innego wykwalifikowany rehabilitant.

Uogólniając przedstawiciel służby zdrowia każe rękę prześwietlić i unieruchomić. Ręka jest osłabiona, więc ochrona przed urazami faktycznie jest wskazana. Ale zabiegi rehabilitacyjne takie jak masowanie, chłodzenie lub rozgrzewanie, stosowanie maści – to przecież nie urazy. To poprawienie warunków, w których organizm będzie mógł wrócić do swojej homeostazy. Gdy unieruchamiamy taką rękę, wraz z upływem czasu zanikają mięśnie, degenerują się nieodżywiane stawy, ręka robi się coraz bardziej niesprawna. Wydaje się więc formą sabotażu osłabianie zamiast wzmacniania.

Continue reading »

Sty 102016
 

Dwie książki przydatne w trudnych czasach

Jako owieczki jesteśmy coraz bardziej okłamywani. Tracimy zdrowie, tracimy radość, tracimy życie, które jest tak ulotne.

Gorąco polecam lekturę dwóch książek.
Jedna z nich napisana lekko, w sposób bardzo zrozumiały, przedstawia założenia tradycyjnej chińskiej medycyny. Myślę, że każdy powinien zapoznać się z tym spójnym systemem profilaktyki zdrowia, gdzie człowiek z szacunkiem traktowany jest jako ważny element całego otaczającego nas świata.

Medycyna chińska dla każdego

Edward Kajdański to starszy już człowiek, który posiada dar ciekawego opowiadania, w którym czuć dystans i spokój. TCM obroni się sama i nikogo nie namawiam do bycia wyznawcą tego wielowiekowego dorobku doświadczeń chińskich.

Nabyłem książkę w wersji elektronicznej, bo od dłuższego już czasu taki format jest dla mnie najwygodniejszy. Nie ukrywam, iż przymierzam się do przeczytania pozostałych książek tego autora.
Continue reading »

Sty 082016
 

Bardzo trafnie opisane zjawisko, które większości z nas nie jest obce. Być może doświadczamy go z różnych punktów widzenia, ale na pewno jest obecne w dzisiejszej rzeczywistości. Wpis krąży po FB, w języku angielskim i ma już ponad 4 mln lajków. Coś więc musi w nim być. Postaram się przedstawić w miarę rzetelnie, o co chodzi, lecz posługujących się prostym językiem angielskim odsyłam do oryginalnego tekstu, którego autorem jest Tim Urban.

lucynaPowiedzcie cześć Lucynie,

Lucyna należy do Generacji Y, pokolenia urodzonych pomiędzy późnymi latami siedemdziesiątymi a połową lat dziewięćdziesiątych. Zalicza się także do kultury yuppie stanowiącej wielką część Generacji Y. Autor dla tej właśnie grupy stworzył unikalną nazwę. GYPSYs (Gen Y – Protagonists & Special Yuppies) która, jest trudna do odtworzenia po przetłumaczeniu na język polski – Generacja Y Przodownicy & Specjalni Yuppie. Dlaczego jest trudna do przetłumaczenia? Gdyż Gypsys to także cyganie. Obiegowo przyjęte jest, że społeczność ta nie para się zbytnio pracą, kojarzą się bardziej z drobną przestępczością i tkwieniem poza ramami zwykłego społeczeństwa. Dalej więc będę używał akronimu przygotowanego przez autora, lecz proszę pamiętać, że zbieżność z cyganami raczej nie jest przypadkowa ;). Wydaje mi się, że podobnie można traktować oryginalne imię Lucy, które brzmi dość zbieżnie z looser o znaczeniu przegrany, cienias. Nie znalazłem w głowie żadnego polskiego imienia o podobnym wydźwięku więc powstała Lucyna.

A więc Lucyna cieszy się życiem GYPSY i zawsze jest bardzo zadowolona z bycia Lucyną. Jednym problemem jest jednak to, że:

Lucyna jest cokolwiek nieszczęśliwa.

Continue reading »

Sty 072016
 

objawy chorob zapisane na twarzyNa stronie psychologiawyglądu.pl Diana Nowek w niezwykle interesujący sposób pisze o niektórych, widocznych na twarzy sygnałach. Choroby, zanim osiągną stan, w którym pojawi się ból lub znaczne obniżenie komfortu życiowego mogą być już wcześniej dostrzeżone jeśli wiadomo gdzie patrzeć i jakie oznaki odczytać. Dla zwolenników medycyny zachodniej może wydawać się to podobne do magii, jednak tradycyjna chińska medycyna w bardzo podobny sposób opisuje zależności pomiędzy problemem a jego odbiciem zewnętrznym na twarzy, w oczach, czy na języku. Odczytywanie z twarzy objawów chorobowych to patofizjonomika – niezbyt popularna nauka, co mogę sądzić choćby po tym, że w trakcie pisania wyraz podkreśla się jako błąd 😉 Mało tego, takiego hasła nie ma jeszcze na Wikipedii. Ale wujek Gógiel już wyszukuje całkiem ciekawe artykuły na ten temat.

Pozwolę sobie przekopiować pewien fragment a zainteresowanych dalszą lekturą odesłać na stronę autorki, która zdecydowanie jest warta odwiedzin. Linki do obu wpisów autorki znajdziecie na samym dole. Czytając to dość obszerne zestawienie zwróćcie proszę uwagę na to, że duża część informacji krąży w powszechnym użytkowaniu. Niejednokrotnie spotykamy się z fragmentami tej wiedzy. Starsi pacjenci na pewno też pamiętają, że dawno temu lekarz internista podczas wizyty oglądał język. Język jest ważnym oknem, które w chińskiej medycynie pozwala na doprecyzowanie diagnozy choroby.

 

Anemia:

  •     bladość twarzy,
  •     brązowe zabarwienie
  •     dolnej powieki,
  •     perłowe zabarwienia białkówki oka
  •     perłowe zabarwienie zębów
  •     bladość małżowin usznych
  •     zajady w kącikach ust
  •     uczucie pieczenia języka
  •     język gładki, czerwony

Continue reading »

Gru 202015
 

odchudzanie na swietaI tym humorystycznym akcentem przesyłamy internautom- sympatykom zdrowie.es – najserdeczniejsze życzenia Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku. Świąt raczej nie obchodzimy, nowy rok to zawsze super okazja do wprowadzania drobnych zmian na lepsze w życiu, czy to w kwestii diety, czy podjęcia ćwiczeń, czy rzucenia szkodliwych nawyków. Na zdrowie.es obalamy mity, wyjaśniamy, dlaczego nie można schudnąć i jest tak ciężko utrzymać upragnioną wagę, studiujemy i  opisujemy zjawiska psychologiczne i energetyczne.

Zawodowo polecamy skoki ze spadochronem na walkę ze strachem i uprzedzeniami. Na Nowy Rok dla bardziej stacjonarnych hedonistów proponujemy po prostu słoneczne lenistwo w pięknym miejscu, gdzie mieszkamy.

Mających problem z tym obrazkiem zapraszamy na sympatyczny blog Bez Kielicha.

A wszystkich zapraszamy na spotkanie osobiste do polskiej bazy w Hiszpanii, gdzie codziennie coś się dzieje!

 

Lis 082015
 

miłość, życie, dar miłości, zrozumieć życieWiele relacji międzyludzkich może dokonywać się na zasadzie wymiany. To zdrowy układ, gdzie ktoś coś daje, ale coś bierze. To stabilny układ. Jeśli ktoś daje a nic nie bierze to obciąża drugą stronę. Jeśli bierze i nic nie daje obciąża się i nie daje rady utrzymać się w relacji. To trochę jak handel wymienny ale powiązany z miłością. Ale jest też relacja, w której wymiana nie następuje bezpośrednio. Następuje między pokoleniami.
Tak jak płynie życie.
Dar jaki rodzice dają dziecku jest bezcenny. Nie może, nie umie i nie powinno ono im go oddawać. Jedyne co może zrobić to przekazać ten dar dalej. To jest dar życia. Nadrzędny i piękniejszy niż inne, niewielkie wymiany pomiędzy ludźmi. Im bardziej dar ten zostaje przyjęty, tym bardziej wzmacnia. Im bardziej utożsamiamy się z naszymi rodzicami, tym silniejsi jesteśmy, tym łatwiej jest tworzyć. Życie, tak jak i miłość, bo być może są tożsame, łatwiej dawać, łatwiej kreować, łatwiej namnażać. Życia nie można wziąć. Tak jak miłości nie można wziąć. Życie i miłość można dać. Siłę daje nam kochanie ludzi. Nie można zaś wziąć od nich miłości, nie można ich też zmusić do kochania. To ruch, który działa w jedną stronę.

Mar 042015
 


Oczekując od siebie zbyt dużo zniechęcamy się przedwcześnie. Podejmując wiosenne zrywy narodowo wyzwoleńcze możemy sobie coś uszkodzić i skończy się na dołku psychicznym zamiast oczekiwanego sukcesu.

Zdrowie opiera się o kilka filarów, które powinny mieć dobre proporcje. Ruch fizyczny to niezbędny element zdrowego życia. Dlaczego więc nie zacząć od spokojnego i systematycznego maszerowania? Bez uszkodzeń, bez nierealnych planów, bez zniechęcania. Przynajmniej 3 razy wy tygodniu szybki marsz przez ponad 30 minut. Czy to nie jest zbyt proste? Czy trzeba kupować jakieś maszyny albo karnety? Pewnie, że nie. Przepraszam w tym miejscu wszystkich producentów sprzętu sportowego 😉 No i farmację przepraszam za to, że uważam iż ich suplementy diety to zwykła, rozdęta lipa.

Ruch fizyczny, świeże powietrze, uśmiech na twarzy, dbałość o każdy dzień, radość drogi a nie zafiksowanie na dalekim celu.