Lip 242016
 

Miałem przyjemność (tak, nie mu żadnej ironii) przebywać przez parę dni z różnorodną grupą ludzi nastawionych na oczyszczające medytacje. Doświadczenia z tego wyjazdu stały się dla mnie inspiracją do wielu przemyśleń. Jednym z nich jest nasz wewnętrzny lęk przed podejmowaniem trudnych tematów. Obawa przed utratą iluzorycznej akceptacji danej grupy społecznej. A wszystko zaczęło się od pytania Mistrza: „…dlaczego ludzie są smutni?”

To temat rzeka. Jeszcze piękniejszy, gdy myślimy jedynie o mechanizmach a nie o winnych i nas samych jako ofiarach dopadających nas trosk. Gdy uda nam się troszkę zmienić perspektywę i popatrzeć na proces powstawania smutku, niezadowolenia, braku samoakceptacji to zobaczymy, że to jest raczej związane z naszymi społecznymi relacjami. Dopiero interakcja z grupami społecznymi prowadzi nas to odczuwania smutku, bo oczekujemy, bo dopasowujemy się, bo naginamy kark.

Nie krytykuję tu zasad consensusu, porozumienia, chodzi bardziej o o to, że robimy masę rzeczy, nieraz całkiem wbrew sobie, aby żyć w przekonaniu dobrze wykonanego zadania – oczekując w zamian akceptacji danej grupy. To trudne dla naszego samorozwoju i proste jeśli chodzi o nasz mózg społeczny. To początek problemów. Bo teraz nie można być byle jakim. Teraz trzeba być fantastycznym, trzeba być nieprzeciętnym, trzeba pokazywać rzeczy i aktywności z nami związane jako epickie…

To tylko wstęp do niedługie pogadanki na ten temat.

Cze 052016
 

Skąd pokutują takie przekonania? Kto je rozsiewa? Przecież to zupełnie nie ma sensu a jednak jest popularne. Kilkunastominutowa pogadanka na temat hipotetycznego nowotworu toczącego organizm zachodniego społeczeństwa. Psychologowie i farmacja.

Maj 172016
 

Mamy dwoje oczu i dwoje uszu a tylko jedne usta – natura nie może się mylić. Obserwowanie, słuchanie i analizowanie otaczającej nas rzeczywistości prowadzi do budowania spójnego obrazu wewnętrznego – odbicia otaczającej nas rzeczywistości. Dzięki temu możemy przewidywać skutki planowanych czynności zanim je wykonamy. Dookoła zdarzają się jednak błądzące jednostki, które zamiast obserwować, wolą żerować na czyiś obserwacjach. Nie słuchają tego o co pytają, albo zapominają i nie odwzajemniają się żadną informacją.

Coś z tym trzeba zrobić. Dla zachowania komfortu życia, tych co je obserwują i budują swoją świadomość oraz tych, którzy ciągle pytając tkwią w pustce. Dla ich dobra, z miłością trzeba starać się przerwać ten łańcuch.

Mar 122016
 

A dlaczegóż by nie? Skoro można, to trzeba korzystać z dobrodziejstw dzisiejszego internetu. Na Youtube rusza kanał z pogadankami dotyczącymi szerokopojętego zdrowia i dobrostanu. Jeśli Was coś trapi, jeśli macie jakieś kwestie, które można poruszyć (które nie są hejtem i nie są polityką) – zapraszam. Postaram się przygotować i odpowiedzieć. Zapraszam również do subskrybowania tegoż kanału.

 

Lis 082015
 

miłość, życie, dar miłości, zrozumieć życieWiele relacji międzyludzkich może dokonywać się na zasadzie wymiany. To zdrowy układ, gdzie ktoś coś daje, ale coś bierze. To stabilny układ. Jeśli ktoś daje a nic nie bierze to obciąża drugą stronę. Jeśli bierze i nic nie daje obciąża się i nie daje rady utrzymać się w relacji. To trochę jak handel wymienny ale powiązany z miłością. Ale jest też relacja, w której wymiana nie następuje bezpośrednio. Następuje między pokoleniami.
Tak jak płynie życie.
Dar jaki rodzice dają dziecku jest bezcenny. Nie może, nie umie i nie powinno ono im go oddawać. Jedyne co może zrobić to przekazać ten dar dalej. To jest dar życia. Nadrzędny i piękniejszy niż inne, niewielkie wymiany pomiędzy ludźmi. Im bardziej dar ten zostaje przyjęty, tym bardziej wzmacnia. Im bardziej utożsamiamy się z naszymi rodzicami, tym silniejsi jesteśmy, tym łatwiej jest tworzyć. Życie, tak jak i miłość, bo być może są tożsame, łatwiej dawać, łatwiej kreować, łatwiej namnażać. Życia nie można wziąć. Tak jak miłości nie można wziąć. Życie i miłość można dać. Siłę daje nam kochanie ludzi. Nie można zaś wziąć od nich miłości, nie można ich też zmusić do kochania. To ruch, który działa w jedną stronę.